BYŁ CZWARTY DZIEŃ

IMG_8066.jpg

Nie prosiłem
o cud
dramatyczna odporność atomu
milczała
a delikatna równowaga kamienia
uniosła powieki
spadałem z ciemności

zobaczyłem światło

Wszystko się zaczęło
skała we mnie
i elektrony jak lawa gorące
w porannym słońcu tańczyły
ponad śniegami

jeszcze mgła zasłaniała góry
i rzeki płonęły we krwi
pocałunku

spadając przez kaskady
do przedsionka
serca

Ono

mruczało modlitwę narodzenia
był czwarty dzień lutego.

© copyright by Jan Strządała

© foto copyright by Iwona Suwala

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s