Łatwopalny anioł

IMG_0009 (2)

Przygasły ogniska

wielokrotne

w piersi

słońce jeszcze rozmawia

rozpryskując wieczór

idę zamknięty

szczelny z goryczą na wargach

niepewny

jak zmieścić w pieśni

słowa które

krzykiem

trwają zerwane

z najwyższej oktawy

jak wynieść z płonącego nieba

łatwopalnego anioła

pośród płaczu ognia

w bladej źrenicy

martwy piasek

światło

pociemniałe w lęku

pióro szeleści

pod stopami wierszy

nie jestem gotów

jeszcze nie uklękła

pokorna pycha

światłoczuła niesłyszalna klęska

bezczelnych nietoperzy.

Gliwice, 2 kwietnia 2016

© by Jan Strządała

© photo by Jan Strządała

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s