Niewidzialna

Patrzę w mroźne niebo
nocą

gwiazdy nie spadają
do rzeki

patrzą mi prosto w oczy

nie wiem
czy mnie widzą

niewidzialne w lutym
mrugają
milczą po tamtej stronie światła
przez chwilę

od tamtej nocy
w którą pobiegłaś
stukając wysokimi obcasami
po bruku
obcego miasta

obudzone gwiazdy
rysowały Twój cień

który śpiewał jeszcze
przez kilka ulic
aż zamilkł

zdziwiony
nie słyszę już światła

tylko cisza
odbija się
od niewidzialnej
i wraca.

Łódź – Wisła, 4 luty 1965 – 2015

 © przez Jan Strządała  
gw.  1

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s